5 prostych faktów, które zostały spisane o historii marihuany

olejek cbd 25 procent
https://images.google.com.tw/url?q=https://sensihemp.pl/produkty-cbd/olejki-cbd/
http://cse.google.sm/url?q=https://sensihemp.pl/produkty-cbd/olejki-cbd/
https://google.pn/url?q=https://sensihemp.pl/produkty-cbd/olejki-cbd/
http://google.com.sg/url?q=https://sensihemp.pl/produkty-cbd/olejki-cbd/
https://maps.google.gr/url?q=https://sensihemp.pl/produkty-cbd/olejki-cbd/

Postanowiłem nazbierać garstkę ciekawych informacji i przykładów obróbki tej rośliny i jej zastosowania w przemyśle zaczynając od najdawniejszych czasów, a kończąc na współczesności.

Wiele tysiącleci temu gatunek ludzki poszukiwał w naturze w stopniu daleko idącym przydatnych materiałów do produkcji ubrań, schronień, czy narzędzi. Według archeologów jedną z pierwszych roślin, które odnalazły zastosowanie na były konopie. Pierwsze oznaki ich korzystania badacze, odkryli na obszarze aktualnych Chin, gdzie wykorzystywano je do produkcji różnorakich tkanin.

Jeżeli cofnąć się w czasie 10 tyś lat wstecz, aż do 8ósmego tysiąclecia pne. mielibyśmy okazję oglądać powstanie początkowych tkanin zrealizowanych z konopi. Chińczycy i Japończycy dojrzeli następnie, że wiele skręconych ze sobą włókien tworzy trwały materiał. W taki sposób zaczęto produkować pierwsze ubrania i obuwie.

Już około 4 tysiąclecia przed nasza erą pne. powstało sumeryjskie słowo „kanaba” opisujące konopie. Z tego można zatem wnioskować, że było to jedno z pierwszych słów wpisanych w mowę ludzką. Obrazuje to jak duże znaczenie dla ludzi miała marihuana.

Shen Nung – jeden z ojców chińskiej medycyny już w 2700 roku przed Chrystusem opisał zastosowanie konopi w medycynie. Dwa tysiąclecia przed naszą erą natomiast roślina ta została uznana za jedną z 5 świętych roślin w wierzeniach indyjskich.

W dalszej kolejności wspomnijmy o legendzie głoszącej o wynalezieniu papieru w Chinach z przełomu I i II wieku naszej ery. Na wstępie rzeźbiono symbole na tablicach wykonanych z drewna lub bambusa. Niemniej jednak było to mało praktyczne, choćby ze względu na wagę książki złożonej z dziesiątek lub nawet setek drewnianych bloków, jak i czas, który zajmowało rzeźbienie znaków właściwym rylcem. Więc zaczęto głowić się nad lżejszym i praktyczniejszym odpowiednikiem. Przez moment stosowano nawet jedwab, acz ten okazał się zbytnio drogi do produkcji ksiąg. Urzędnik pochodzenia chińskiego Ts’ai Lun rozważał używanie konopi, jednak produkowanie z nich tkanin przeznaczonych do zapisków było tylko niewiele tańsze od jedwabiu. Po licznych próbach opracował przepis polegający na kruszeniu włókien marihuany i mieszaniu ich z morwą i wodą. Tak powstałą papkę suszono w specjalnych formach. O dziwo jego rewolucyjny koncept wstępnie został odrzucony poprzez społeczeństwo. Dopiero po głośnej inscenizacji przedstawiającej jakoby jego dzieło posiadało moc wskrzeszania zmarłych wynalazek został przyjęty, a jego stwórca stał się znany.

Następnie przejdźmy do czasów już nieco nam bliższych.

Prezydenci USA – Waszyngton i Jefferson hodowali prywatne konopie. Na przestrzeni II WŚ rząd federalny dotował amerykańskich rolników uprawiających te roślinki w ramach projektu „Jedz konopie i zachowaj zdrowie”. Łączna wielkość upraw przekroczyła milion akrów (1 akr to około 0, 40 hektara, co daje nam w całości powierzchnie około 4000 km2).

Aktualnie prowadzone są prace na temat produkcji biomasy i biopaliwa, ponieważ obróbka i sama hodowla pochłania mniej środków niż buraki cukrowe, czy kukurydza. Tutaj trzeba by również napomknąć o uprzednio już opisanej produkcji papieru z konopi. W przeciwieństwie do drzew są to rośliny jednoroczne, zatem ich wycinka nie degraduje środowiska. Bielenie masy konopnej nie wymaga stosowania szkodliwych chemikaliów, co jest dodatkowym aspektem przemawiającym za wykorzystaniem ich do produkcji papieru. Są też czterokrotnie wydajniejsze od papieru drzewnego (to znaczy, że z 1 hektara hodowli konopi uzyskamy tyle papieru, co z 4 hektarów lasu, który rósł dziesiątki, a nawet setki lat).

Podsumowując konopie miały, a co ważniejsza mają wciąż wiele zastosowań w przemyśle, ogromne koncerny nie chcą jednak zezwolić do wdrożenia ich obróbki, ponieważ była by to dla nich wielka konkurencja.